Medal z kartofla czyli co oznaczają statystyki zdawalności publikowane przez WORD?

[Głosów:5    Średnia:2.8/5]

WORD-y systematycznie publikują statystyki zdawalności zwane potocznie rankingami OSK. Jakie znaczenie mają dane zawarte w tych rankingach? Czy szkoły nauki jazdy znajdujące się na szczycie rankingów są faktycznie najlepsze?

Co zawierają rankingi zdawalności?

Dane statystyczne, do których publikacji zobowiązane są ośrodki egzaminowania pokazują:

  • ile egzaminów przeprowadził ośrodek egzaminowania o kreślonym czasookresie
  • ile osób zdało egzamin za pierwszym podejściem
  • ile osób egzamin oblało
  • ile osób nie przystąpiło do egzaminu na prawo jazdy.

Kursantów najbardziej oczywiście interesuje wynik zdawalności wyrażony w procentach, czyli ilu ze 100 kursantów zaliczyło egzamin za pierwszym razem. Ale co oznacza ten wskaźnik? Nic 🙂 Oczywiście nie wolno generalizować, ale nawet jeśli wskaźnik zdawalności w przypadku kategorii B prawa jazdy jest wysoki, to wcale nie musi on być miarą wartości OSK. I najczęściej niestety nie jest. Dlaczego?

Jak to jest liczone?

Statystyki zdawalności podawane są dla poszczególnych kategorii osobno, lub jako średnia zdawalność wyrażona na podstawie zliczenia wszystkich kategorii w zakresie których dany OSK przeprowadza szkolenie. No i tu zaczyna się paradoks – który jest na rękę naukom jazdy, bowiem wybierając się na kurs nauki jazdy w zakresie kategorii B prawa jazdy, nie interesuje Cię zdawalność na C czy D, a statystyki, którymi posługuje się OSK zawierają właśnie uśrednione wyniki zdawalności z kilku kategorii, np:

Kategoria Zdawalność praktyki
C 55%
C+E 47%
D 60%
B 15%
Średnia zdawalność 44,25%

Świetnie! Twój przyszły OSK wykręcił średnią zdawalność wynoszącą prawie 45 procent! Cóż z tego, że zdawalność na kat. B wynosi marne 15 procent…

Reklama dźwignią handlu

Ciekawostką, a jednocześnie tajemnicą handlową, są reklamy czy hasła reklamowe kilku szkół nauki jazdy mówiące o… najwyższej zdawalności. Zdarza się, że takim hasłem posługuje się nauka jazdy, która… zajmuje odlegle miejsca w rankingach zdawalności.

Jak obejść ranking zdawalności?

Żeby nie było: nie można mierzyć wszystkiego jedną i tą samą miarą. Na szycie rankingów zdawalności jest oczywiście miejsce i dla wybitnych, doskonałych szkół nauki jazdy. Podsumujmy jakie dane przedstawiają i jak budowane są te opracowania statystyczne:

  1. Rankingi podają ile procent kursantów danego OSK zdało egzamin za pierwszym razem. Idąc tym tropem należy sądzić, że nauka jazdy z najwyższym odsetkiem zdawalności uczy głównie zdania egzaminu (bo przecież o to chodzi w rankingu). Cała reszta jest niepotrzebna „bo tego nie ma na egzaminie”.
  2. Główną przyczyną niepowodzeń egzaminacyjnych jest stres, a nie słabe przygotowanie przyszłego kierowcy, ale słupki statystyczne nie są tym zainteresowane.
  3. Rankingi przedstawiają dwa rodzaje danych:
    1. Zdawalność ogólna – oznacza średni poziom zdawalności na wszystkie kategorie prawa jazdy w zakresie których nauka jazdy prowadzi szkolenia. Dlaczego to takie istotne? Otóż egzamin na prawo jazdy „ciężkich kategorii”  cechuje się nieporównywalnie wyższą zdawalnością niż najpopularniejsza kategoria B prawa jazdy. Oznacza to, że OSK może mieć kiepską zdawalność na kategorię B (która Cię interesuje), ale doskonałą (jak większość ośrodków) zdawalność na kategorię C, D, D+E,  ale średnia zdawalność jednak będzie już wychodziła całkiem przyzwoicie.
    2. Zdawalność na konkretną kategorię prawa jazdy – patrz pkt 1.
  4. Publikowane wyniki zdawalności nie przedstawiają wyników wszystkich szkół nauki jazdy. W opracowaniach pomijane są bowiem mniejsze ośrodki szkoleniowe, których zdawalność bywa wysoka.
  5. Przepisywanie kursantów „rokujących” kursnatów do innych OSK. To już działanie po stronie nauk jazdy. Zdarza się bowiem, że w mieście może funkcjonować kilka szkół pod taką samą nazwą, różniące się jedynie… podmiotem który je prowadzi. Jak to działa? W trakcie szkolenia kursant najlepiej rokujący przypisywany jest do tej szkoły, która według właściciela powinna znaleźć się w rankingu. Dzięki takim działaniom do nauki jazdy pod nazwą „OSK Super Mega Wypas Zdawalność, Grażyna Dziąsło” trafiają same orły, i to nic, że „OSK Super Mega Wypas Zdawalność, Janusz Dziąsło” prowadzi naukę jazdy z wynikiem zdawalności na poziomie miernych 18 procent. W miasto i tak pójdzie radosna wieść, że w „OSK Super Mega Wypas Zdawalność” zdasz na prawko za pierwszym razem.
  6. Kampanie reklamowe prowadzone przez nauki jazdy powodują sytuacje w których jednym mieście kilka szkół nauki jazdy reklamuje się najwyższą zdawalnością. Oczywiście nikt już nie docieka o jaką zdawalność chodzi (patrz pkt 3), ani jaki okres badania właściciel reklamowanego OSK ma na myśli, i czy w ogóle kiedykolwiek jego nauka jazdy charakteryzowała się najwyższą zdawalnością.
  7. Podawanie przez OSK ogólnej zdawalności – dotyczącej egzaminów teoretycznych i praktycznych. Jak wiadomo testy na prawo jazdy zdać jest łatwiej niż egzamin na mieście, więc zdawalność egzaminów teoretycznych danego OSK winduje ogólną zdawalność nauki jazdy. O jakich różnicach mówimy? Dla przykładu ogólna zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B prawa jazdy zdawanych w bytomskim oddziale WORD wyniosła w 2015 roku 26,70, jeśli jednak podamy średni wynik zdawalności (z egzaminów praktycznych i teoretycznych) otrzymamy prawie 35-procentową zdawalność, a to już całkiem przyzwoity wynik. Skąd ta wartość? Ogólna zdawalność została wywindowana przez 42,24 % wynik zdawalności egzaminów teoretycznych.