Prawo jazdy nie będzie potrzebne

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Automatyczne samochody Google podejmują już wyzwanie jazdy po zatłoczonym mieście. Nie jest to łatwe dla auta-robota, ale najwyraźniej nie jest ono gorsze od wielu żywych kierowców.

Firma Google od lat pracuje nad automatycznymi samochodami, a wczoraj poinformowała o kolejnych postępach i wyzwaniach w tym zakresie. Automatyczne samochody najpierw jeździły po kalifornijskich drogach, ale teraz zaczynają jeździć po miastach.

Auto „widzi” gest rowerzysty Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że w mieście zasady ruchu są bardziej złożone. Trzeba brać pod uwagę nie tylko oznakowania ulic (bardziej złożone niż oznakowania dróg) ale także ruch wielu innych pojazdów, rowerzystów i pieszych.

– Ulepszyliśmy nasze oprogramowanie, więc może ono wykrywać setki odrębnych obiektów jednocześnie – pierwszych, autobusy, znak stopu trzymany przez dozorcę na przejściu, albo rowerzystę sygnalizującego gestem skręt. Automatyczny samochód może zwracać uwagę na wszystkie te rzeczy w sposób, do jakiego człowiek nie jest zdolny i (automat) nigdy nie jest zmęczony lub rozproszony – czytamy na blogu Google.

Firma udostępniła również film opisujący problemy jazdy miejskiej. Możemy na nim obejrzeć w jaki sposób pojazd omija niespodziewane przeszkody (np. roboty drogowe), przekracza skrzyżowanie, interpretuje zamiar rowerzysty itd.

Google twierdzi, że jej autonomiczne samochody przejechały już ponad 1,1 mln kilometrów. Należy tu zaznaczyć, że w tych samochodach są kierowcy i zwykłe urządzenia do sterowania (kierownica itd.). Na chwilę obecną nikt nie ma zamiaru tworzyć takich aut, które będą przeznaczone dla nie-kierowców. Nawet tworzone w USA prawo dla automatycznych aut uwzględnia konieczność posiadania prawa jazdy.

Jeśli jesteście ciekawi opisu wrażeń z takiej jazdy, możecie zajrzeć do ciekawego artykułu Erica Jaffe w The Atlantic Cities. Wynika z niego, że auta Google jeżdżą po mieście nie tylko bardzo płynnie, ale również „mądrze”. Przykładowo auto potrafi przejechać na żółtym świetle jeśli ustali, że zatrzymanie się byłoby bardziej niebezpieczne. Nie rusza też od razu po włączeniu zielonego światła. Automat potrafi też zaplanować manewry z większym wyprzedzeniem niż człowiek. Jaffe zauważa też, że automat jest bardzo grzecznym kierowcą. Nie przekracza prędkości, pozostawia odpowiednie odstępy od innych obiektów, jest bardzo ostrożny na przejazdach i skrzyżowaniach. Ekipa Google nie uważa jednak, że osiągnięto wszystko co możliwe. Prędzej czy później takie pojazdy trafią na węższe uliczki i trudniejsze skrzyżowania, co będzie się wiązało z nowymi wyzwaniami.