Stres za kierownicą jest niebezpieczny!


[Głosów:0    Średnia:0/5]

Ulica jest tak zatłoczona, że jedziesz lusterko obok lusterka. Na dodatek już wiesz, że spóźnisz się na ważne spotkanie. To duży stres, który może mieć poważne skutki.

Duże natężenie ruchu oraz ryzyko opóźnień związane z  w korku mogą skutkować podwyższeniem ciśnienia krwi, a to z kolei prowadzi do wielu poważnych schorzeń. Aby radzić sobie ze stresem, można zastosować techniki relaksacyjne – przede wszystkim po to, by nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Brytyjscy naukowcy przeprowadzili badania, które ujawniły występowanie ukrytego stresu podczas prowadzenia  po zatłoczonej jezdni. Może wpływać negatywnie na zdrowie fizyczne sprawność psychiczną. Jazda w korku to jazda w trudnych warunkach, która wymaga ostrożności i rozwagi.

 

Co ciekawe, wyniki uzyskane przez kanadyjskich naukowców pokazują, że podczas jazdy do pracy większy stres jest odczuwany podczas przemieszczania się w warunkach nie wymagających wzmożonej uwagi. Brak konieczności utrzymywania koncentracji na stałym, wysokim poziomie sprawia, że kierowcy mają czas. Najczęściej myślą wówczas o problemach w domu i zawodowych, które zwykle powodują większe zaniepokojenie niż prowadzenie samochodu.

 

Jak radzić sobie ze stresem związanym z kierowaniem auta na zatłoczonej drodze? Trzeba nauczyć się rozważnie jeździć i przewidywać wydarzenia na drodze. Gdy spodziewamy się korka łatwiej nam przyjąć do wiadomości, że trzeba będzie w nim postać niż wówczas, gdy jest on dla nas zaskoczeniem. Ponadto możemy wówczas zaplanować godzinę wyjazdu tak, by nie spóźnić się na umówione spotkanie.

 

Jak zachować się w korku za kółkiem? Trzeba zawsze starać się jechać jak najsprawniej i jak najbardziej płynnie, a ponadto umożliwić to samo innym uczestnikom ruchu. – Chodzi o to, by nie doprowadzać do stresujących sytuacji, podczas manewrów takich jak zmiana pasa czy wyprzedzanie należy dokładnie sprawdzać, czy ich wykonanie jest bezpieczne – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

 

Stres może negatywnie wpłynąć na prowadzenie , dlatego jeśli czujemy się podenerwowani, warto pomyśleć o technikach relaksacyjnych. W czasie postoju na światłach można poświęcić chwilę na oddychanie głęboko z wykorzystaniem przepony. Powietrze należy wciągać nosem, następnie wypuszczać ustami licząc do czterech podczas każdej z tych faz. Czynność należy powtórzyć 20 do 30 razy.

 

W czasie  powinniśmy zadbać o to, aby jak najmniej rzeczy nas rozpraszało i denerwowało. Dlatego zamiast głośnej, agresywnej muzyki lepiej posłuchać tej relaksującej. Obniżyć stres pomoże również rozluźnienie mięśni twarzy i proste ćwiczenia rąk wykonywane podczas postojów – np. naprzemienne energiczne chwytanie kierownicy oburącz i rozluźnianie uścisku.

 

Okazuje się, że ze stresem w korku lepiej radzą sobie kobiety. Z przeprowadzonych badań ankietowych wynika, że podczas postoju w korku u kobiet poziom stresu wzrastał średnio o 8,7 proc. U mężczyzn aż o 60 proc. Spory tłok na drodze wyzwala też inne reakcje kobiet i mężczyzn. Ci ostatni często reagują zgodnie z głęboko zakorzenioną w ich naturze zasadą walki. Wówczas o agresywne, a przy okazji niebezpieczne zachowanie na drodze niezwykle łatwo.

Jak w korkach ze stresem radzą sobie kobiety? Jak pokazały badania na gruncie angielskim, wiele z nich śpiewa. To dobre rozwiązanie, bo wymaga głębokich wdechów i pracy przeponą. Czy mężczyźni powinni pójść w ich ślady? Raczej tak, choć jeśli drogowy wokalista nie może pochwalić się choćby minimalnymi umiejętnościami, mogą mieć mu to za złe pasażerowie. Najważniejsze w korku jest jednak jazda z zachowaniem przepisów i dobrych manier.

Jak jechać w korku?

  • Zachowaj odstęp minimum 1,5 m od poprzedzającego samochodu.
  • Poruszaj się z prędkością dostosowaną do warunków jazdy, umożliwiającą swobodne manewrowanie.
  • Nie wyprzedzaj pasem pobocza z prawej strony.
  • Nie utrudniaj powrotu na właściwy pas kierowcom wyprzedzającym z lewej strony.
  • Nie oddalaj się od samochodu, aby sprawdzić jak długi jest korek.
  • Jeśli postój trwa dłużej niż minutę, warto wyłączyć silnik.
  • Jeśli przesuwasz się regularnie choćby o kilka metrów, ciągłe gaszenie i odpalanie silnika jest nieuzasadnione.

Źródło: Szkoła jazdy Renault